Mężczyzna trafia do gabinetu z powodu alkoholu.
Albo marihuany.
Amfetaminy.
Kokainy.
Czasem problemem nie jest substancja, ale hazard, pornografia, gry, zakupy czy inne zachowanie, nad którym coraz trudniej zachować kontrolę.
Na początku historia może wyglądać jak historia uzależnienia.
Dopiero dokładniejszy wywiad pokazuje, że nie zaczęła się wraz z uzależnieniem.
W szkole były problemy z koncentracją. Ciągłe uwagi. Zapominanie. Działanie bez zastanowienia. Trudność z wykonywaniem rzeczy, które były monotonne albo nie dawały szybkiego efektu.
Później mogły pojawić się konflikty, ryzykowne decyzje, problemy z organizacją, częste zmiany pracy, impulsywne wydatki, wypadki albo pierwsze eksperymenty z substancjami.
W dorosłości część tych trudności przestaje wyglądać jak stereotypowe ADHD.
Mężczyzna nie musi już „biegać po klasie”.
Może za to mówić:
„Cały czas czegoś potrzebuję”.
„Jak jest spokojnie, zaczynam się nudzić”.
„Najpierw robię, później zastanawiam się nad konsekwencjami”.
„Alkohol wyłącza mi głowę”.
„Po marihuanie wreszcie zwalniam”.
„Po stymulantach mogę działać godzinami”.
I właśnie wtedy pojawia się ważne pytanie:
czy widzimy wyłącznie uzależnienie, czy uzależnienie rozwijające się u człowieka, który od dzieciństwa funkcjonował z nierozpoznanym ADHD?
ADHD i uzależnienie – związek zaczyna się często wcześniej, niż myślimy
Badania podłużne są tutaj szczególnie ważne, ponieważ pozwalają obserwować ludzi przez wiele lat, zamiast pytać dorosłego pacjenta dopiero wtedy, kiedy uzależnienie już się rozwinęło.
Zespół Timothy’ego E. Wilensa przeprowadził 10-letnią obserwację osób z ADHD i grupy bez ADHD. Wyniki wskazywały, że ADHD było istotnym czynnikiem ryzyka późniejszego rozwoju zaburzeń związanych z używaniem substancji oraz palenia papierosów. Co ważne dla naszego tematu, zależność obserwowano zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet.
Pełny link do badania:
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21621138/
Podobny obraz wyłania się z wieloletnich badań Brooke Moliny nad dziećmi z ADHD wchodzącymi w okres adolescencji i dorosłości. Jej prace pokazują, że problem nie sprowadza się do prostego „ADHD powoduje uzależnienie”. Znaczenie mają m.in. utrzymywanie się objawów ADHD, współwystępujące problemy z zachowaniem oraz przebieg używania substancji w okresie dorastania.
Pełny link:
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12943028/
To zmienia sposób, w jaki możemy patrzeć na dorosłego mężczyznę zgłaszającego się na terapię uzależnienia.
Pytanie nie powinno brzmieć wyłącznie:
„Od kiedy pan pije albo używa?”
Warto również zapytać:
„Co działo się wcześniej?”
Jak wyglądało dzieciństwo?
Jak radził sobie w szkole?
Czy działał impulsywnie?
Czy często szukał silnej stymulacji?
Czy trudno było mu tolerować nudę i odraczać nagrodę?
Czy problemy z organizacją, koncentracją i kontrolą zachowania istniały na długo przed pierwszym kontaktem z substancją?
To właśnie tutaj perspektywa Russella A. Barkleya, koncentrująca się na hamowaniu zachowania, funkcjach wykonawczych i samoregulacji, może pomóc zrozumieć mechanizm – bez sprowadzania ADHD do popularnego hasła o „braku dopaminy”.
Jednocześnie musimy uważać na drugie uproszczenie.
To nie jest historia wyłącznie o mężczyznach
Mężczyźni częściej niż kobiety doświadczają wielu zaburzeń związanych z używaniem substancji. Nie oznacza to jednak automatycznie, że ADHD zwiększa ryzyko uzależnienia bardziej u mężczyzn niż u kobiet.
Badania Faraone’a, Biedermana i innych zespołów pokazują, że związek ADHD z SUD dotyczy obu płci. Dlatego artykuł o mężczyznach nie powinien budować fałszywego obrazu, w którym uzależnienie jest jakąś specyficznie „męską konsekwencją ADHD”.
Interesuje nas coś innego.
Jak ADHD może wpisywać się w historię rozwoju uzależnienia u mężczyzny?
Dlaczego u jednego pierwszym rozpoznaniem będzie ADHD, a u drugiego przez lata będziemy leczyć alkohol, marihuanę albo stymulanty, zanim ktokolwiek zapyta o jego funkcjonowanie w dzieciństwie?
I wreszcie:
co zmienia odkrycie ADHD, kiedy uzależnienie już się rozwinęło?
Na te pytania spróbujemy odpowiedzieć, opierając się nie tylko na pojedynczych badaniach, ale również na wieloletnich obserwacjach osób z ADHD oraz badaniach pacjentów ze współwystępującym ADHD i zaburzeniami używania substancji.
ADHD u mężczyzn a uzależnienia – gdzie naprawdę zaczyna się zwiększone ryzyko?
Nie ma jednego momentu, w którym ADHD „zamienia się” w uzależnienie. Nie ma też jednej cechy charakterystycznej dla mężczyzn z ADHD, która pozwalałaby przewidzieć, kto w przyszłości rozwinie problem związany z alkoholem, marihuaną, nikotyną czy innymi substancjami.
Badania podłużne sugerują jednak, że zwiększone ryzyko może być widoczne na długo przed pojawieniem się pełnoobjawowego zaburzenia używania substancji.
Właśnie dlatego tak ważne jest spojrzenie na całą historię rozwojową: ADHD, impulsywność, zachowania eksternalizacyjne, pierwsze kontakty z substancjami, środowisko rówieśnicze oraz moment, w którym używanie zaczyna pełnić określoną funkcję.
ADHD zwiększa ryzyko uzależnień – ale nie determinuje przyszłości
Jednym z najważniejszych wniosków płynących z wieloletnich badań Timothy’ego Wilensa jest to, że ADHD należy traktować jako czynnik zwiększający ryzyko późniejszych zaburzeń używania substancji, a nie jako prostą przyczynę uzależnienia.
W 10-letnim badaniu obserwacyjnym zespół Wilensa śledził rozwój zaburzeń związanych z używaniem substancji u młodych osób z ADHD i bez ADHD.
Wyniki pokazały zwiększone ryzyko SUD oraz palenia papierosów związane z ADHD. Co szczególnie ważne, efekt ten obserwowano zarówno u chłopców/mężczyzn, jak i dziewcząt/kobiet.
To istotne dla naszego artykułu.
Nie możemy więc powiedzieć:
„ADHD powoduje uzależnienia przede wszystkim u mężczyzn”.
Możemy natomiast powiedzieć:
„Mężczyzna z ADHD może mieć kilka nakładających się czynników zwiększających ryzyko problemowego używania substancji”.
I właśnie te czynniki warto rozłożyć na części.
Impulsywność, samoregulacja i nagroda dostępna natychmiast
Tutaj bardzo przydatna staje się perspektywa Russella A. Barkleya.
W jego modelu ADHD kluczowe znaczenie mają nie tylko trudności z koncentracją, ale również problemy związane z hamowaniem zachowania i samoregulacją.
W praktyce może to oznaczać trudność z zatrzymaniem reakcji, odroczeniem działania czy podporządkowaniem aktualnego zachowania konsekwencjom, które pojawią się dopiero później.
I właśnie substancje psychoaktywne tworzą bardzo charakterystyczną sytuację.
Nagroda może być natychmiastowa.
Konsekwencja – odroczona.
Alkohol może przynieść zmianę samopoczucia za kilkanaście minut.
Nikotyna – jeszcze szybciej.
Stymulant może szybko zwiększyć pobudzenie, energię lub euforię.
Marihuana może przynieść oczekiwane wyciszenie.
Natomiast problemy zdrowotne, finansowe, zawodowe czy relacyjne są często odległe.
Można więc wyobrazić sobie konflikt:
„Chcę zmienić swój stan teraz”
kontra
„wiem, że jutro mogę tego żałować”.
U osoby mającej trudności z hamowaniem reakcji i regulowaniem zachowania odległa konsekwencja może mieć mniejszą siłę niż natychmiastowa nagroda.
Nie oznacza to, że osoba z ADHD „nie myśli o konsekwencjach”.
Może doskonale wiedzieć, co wydarzy się później.
Problemem może być przełożenie tej wiedzy na zachowanie w konkretnym momencie, kiedy nagroda jest dostępna tu i teraz.
To istotna różnica.
I znacznie precyzyjniejsze wyjaśnienie niż popularne:
„mózg z ADHD szuka dopaminy”.
ADHD to nie wszystko – szczególnie ważne mogą być zaburzenia zachowania
Badania Brooke Moliny pokazują jeszcze jeden element, który jest bardzo ważny w przypadku chłopców i młodych mężczyzn.
Nie każde dziecko z ADHD ma takie samo ryzyko późniejszych problemów z substancjami.
W badaniu Moliny i Pelham obejmującym adolescentów z ADHD wykazano większe nasilenie używania alkoholu, tytoniu oraz nielegalnych substancji niż w grupie porównawczej. Szczególne znaczenie miały jednak utrzymujące się objawy ADHD oraz współwystępujące zaburzenia zachowania.
To zmienia sposób myślenia o późniejszym uzależnieniu.
Jeżeli dorosły mężczyzna trafia na terapię z powodu alkoholu czy narkotyków, jego historia może obejmować nie tylko:
ADHD → substancja.
Może wyglądać znacznie bardziej złożenie:
ADHD → impulsywność i problemy z samoregulacją → trudności szkolne i społeczne → zachowania ryzykowne → wcześniejszy kontakt z substancjami → powtarzanie używania → rozwój problemowego wzorca.
Nie jest to uniwersalna ścieżka.
Pokazuje jednak, dlaczego w diagnozie dorosłego mężczyzny z uzależnieniem tak ważne jest pytanie nie tylko o to, kiedy zaczął używać, ale również o to, jak funkcjonował wiele lat wcześniej.
Co mówią badania?
Szczególnie ważne jest 10-letnie badanie zespołu Timothy’ego Wilensa:
Badacze obserwowali młodych ludzi z ADHD i bez ADHD przez około dekadę.
→ Wyniki wskazały, że ADHD wiązało się ze zwiększonym ryzykiem późniejszych zaburzeń używania substancji oraz palenia papierosów. Co istotne dla tematu tego artykułu, autorzy stwierdzili podobny wzorzec zwiększonego ryzyka u obu płci. Oznacza to, że ADHD jest istotnym czynnikiem ryzyka SUD, ale nie ma podstaw, aby przedstawiać ten związek jako charakterystyczny wyłącznie dla mężczyzn.
Drugim ważnym źródłem są badania Brooke Moliny i Williama Pelhama:
→ Badanie pokazało, że młodzież z historią ADHD częściej niż grupa kontrolna używała niektórych substancji. Jednocześnie ryzyko nie wynikało wyłącznie z samej diagnozy ADHD – znaczenie miały również utrzymywanie się symptomów oraz współwystępujące problemy i zaburzenia zachowania.
Co wnosi Russell Barkley?
Badania i model teoretyczny Barkleya pozwalają spojrzeć na te wyniki od strony samoregulacji i hamowania zachowania.
Jedna z jego fundamentalnych publikacji:
nie jest badaniem dotyczącym wyłącznie uzależnień. Jest jednak ważnym źródłem dla zrozumienia, dlaczego impulsywność w ADHD nie powinna być sprowadzana do „lekkomyślności”.
Barkley przedstawia ADHD w kontekście zaburzeń hamowania zachowania i powiązanych funkcji wykonawczych. To daje teoretyczną podstawę do analizowania sytuacji, w których natychmiastowe wzmocnienie może konkurować z odroczonymi konsekwencjami działania.
Najważniejszy wniosek: badania nie pokazują jednego „męskiego mechanizmu uzależnienia w ADHD”. Pokazują natomiast, że ADHD może stanowić część dłuższej ścieżki ryzyka, w której znaczenie mają samoregulacja, impulsywność, utrzymywanie się objawów, współwystępujące zaburzenia zachowania oraz wcześniejszy kontakt z substancjami.
Uzależnienie może nie być jedynym problemem
Jeżeli terapia uzależnienia przynosi poprawę, ale nadal pozostają duże trudności z koncentracją, organizacją, impulsywnością, planowaniem, kończeniem zadań czy regulacją codziennego funkcjonowania, warto sprawdzić, czy ich źródłem nie jest również ADHD.
Szczególnie istotne jest to wtedy, gdy podobne problemy były obecne jeszcze przed rozpoczęciem używania substancji i można odnaleźć je już w dzieciństwie lub okresie dorastania.
Rozpoznanie ADHD nie tłumaczy ani nie usprawiedliwia uzależnienia. Może jednak pomóc lepiej zrozumieć pełny obraz trudności i odpowiednio zaplanować leczenie.
→ Kliknij tutaj: diagnoza ADHD u dorosłych
Dlaczego u mężczyzn uzależnienie może zostać rozpoznane wcześniej niż ADHD?
U części dorosłych mężczyzn pierwszym problemem, który staje się na tyle poważny, że prowadzi do kontaktu ze specjalistą, nie jest ADHD.
Jest nim uzależnienie.
Mężczyzna trafia do terapeuty, psychiatry albo ośrodka leczenia uzależnień z powodu alkoholu, marihuany, kokainy, amfetaminy czy innych substancji. Leczenie koncentruje się więc – zupełnie słusznie – na problemie, który w danym momencie powoduje największe szkody.
Tyle że po ograniczeniu używania może wydarzyć się coś charakterystycznego.
Mija kilka tygodni lub miesięcy, a pacjent nadal:
zapomina o spotkaniach,
spóźnia się,
nie wykonuje ustaleń terapeutycznych,
zaczyna wiele rzeczy i ich nie kończy,
podejmuje impulsywne decyzje,
ma ogromne problemy z organizacją dnia,
nie potrafi utrzymać rutyny,
a jego życie nadal przypomina gaszenie kolejnych pożarów.
Wtedy łatwo pomyśleć:
„Nie angażuje się w terapię”.
„Nie ma motywacji”.
„Nie bierze odpowiedzialności”.
Tymczasem u części pacjentów warto postawić jeszcze jedno pytanie:
czy pod obrazem uzależnienia nie znajduje się również nierozpoznane ADHD?
Terapia zaczyna się od alkoholu lub narkotyku – nie od ADHD
To szczególnie interesujące w kontekście badań Frances Levin z Columbia University, która od lat zajmuje się pacjentami ze współwystępującym ADHD i zaburzeniami używania substancji.
Jej badania obejmowały między innymi osoby z ADHD i uzależnieniem od kokainy, cannabis use disorder oraz pacjentów leczonych z powodu innych SUD.
To właśnie takie populacje pokazują, jak trudne może być rozdzielenie dwóch problemów.
Bo aktywne używanie substancji może powodować:
problemy z koncentracją,
zaburzenia snu,
niepokój,
impulsywność,
problemy z pamięcią,
dezorganizację,
wahania nastroju.
A więc objawy, które częściowo mogą przypominać ADHD.
Jednocześnie osoba z rzeczywistym ADHD może mieć te trudności na długo przed rozpoczęciem używania substancji.
Dlatego jednym z najważniejszych elementów diagnostyki jest chronologia.
Nie tylko:
„Jak funkcjonuje pan dzisiaj?”
ale:
„Jak funkcjonował pan, zanim pojawiły się narkotyki lub alkohol?”
Co działo się w podstawówce?
Czy zapominał zeszytów i prac domowych?
Czy ciągle coś gubił?
Czy trudno było mu usiedzieć?
Czy działał bez zastanowienia?
Czy problemy występowały w kilku środowiskach?
Dopiero taka perspektywa pozwala odróżniać objawy związane z ADHD od konsekwencji używania substancji.
Poprawa ADHD nie oznacza automatycznie końca uzależnienia
Tu badania Frances Levin pokazują coś szczególnie ważnego.
Jeżeli przyjmiemy bardzo prostą wersję hipotezy samoleczenia, moglibyśmy założyć:
ADHD powoduje używanie → leczymy ADHD → potrzeba używania znika.
W rzeczywistości nie musi tak być.
W analizie pacjentów ze współwystępującym ADHD i zaburzeniem używania kokainy badacze sprawdzali zależność między poprawą objawów ADHD a abstynencją od kokainy.
Okazało się, że przebieg obu problemów nie zawsze był równoległy.
U części osób poprawa ADHD poprzedzała abstynencję. U części zmiana używania kokainy pojawiała się wcześniej. U innych zmiany jednego problemu nie przekładały się w prosty sposób na drugi.
To bardzo ważny wniosek terapeutyczny:
ADHD i uzależnienie mogą wpływać na siebie, ale pozostają odrębnymi problemami klinicznymi.
Rozpoznanie ADHD nie powinno więc prowadzić do:
„Już wiemy, dlaczego pił”.
Albo:
„Brał kokainę, ponieważ miał ADHD”.
Historia uzależnienia może obejmować znacznie więcej: warunkowanie, środowisko, traumę, relacje, dostępność substancji, zaburzenia współwystępujące oraz funkcję, jaką substancja zaczęła pełnić.
„Brak motywacji” czy problem z funkcjami wykonawczymi?
To jest fragment, który szczególnie warto odnieść do praktyki terapii uzależnień.
Wyobraźmy sobie pacjenta, który naprawdę chce utrzymać abstynencję.
Na sesji ustala z terapeutą konkretne działania.
Rozumie ich sens.
Zgadza się z nimi.
Wychodzi z gabinetu zmotywowany.
A tydzień później okazuje się, że nie zrobił prawie niczego.
Jeżeli sytuacja powtarza się wielokrotnie, łatwo interpretować ją wyłącznie w kategoriach oporu, motywacji czy mechanizmów uzależnienia.
Tymczasem u pacjenta z ADHD problem może dotyczyć również przejścia od:
„wiem, co powinienem zrobić”
do:
„potrafię zrobić to wtedy, kiedy powinienem”.
I tutaj ponownie przydatna jest perspektywa Russella Barkleya dotycząca funkcji wykonawczych i samoregulacji.
Nie oznacza to, że każde niewykonane zadanie terapeutyczne jest objawem ADHD.
Oznacza natomiast, że jeśli podobny wzorzec występował przez całe życie i w wielu obszarach funkcjonowania, warto uwzględnić ADHD w diagnostyce różnicowej.
Co mówią badania?
Bardzo interesującego materiału dostarczają badania zespołu Frances Levin z Columbia University dotyczące osób ze współwystępującym ADHD i cocaine use disorder.
Levin F.R. i wsp. – badanie dotyczące zależności między poprawą ADHD a abstynencją od kokainy
→ Analiza pokazała, że zmiana nasilenia ADHD oraz zmiana używania kokainy nie muszą zachodzić jednocześnie. Wynik podważa zbyt prosty model, według którego wystarczyłoby skutecznie leczyć ADHD, aby automatycznie zniknął problem uzależnienia. Klinicznie przemawia to za oceną i leczeniem obu zaburzeń, zamiast sprowadzania jednego do konsekwencji drugiego.
Bardzo ważne są również międzynarodowe rekomendacje dotyczące ADHD i SUD.
Autorzy zwracają uwagę na ryzyko zarówno niedodiagnozowania, jak i błędnego rozpoznawania ADHD u osób używających substancji. Objawy powinny być oceniane w kontekście historii rozwojowej, okresów bez używania oraz przebiegu SUD.
→ Najważniejszy praktyczny wniosek: występowanie uzależnienia nie powinno automatycznie zamykać diagnostyki ADHD. Jednocześnie objawów pojawiających się wyłącznie podczas aktywnego używania lub odstawienia nie należy automatycznie interpretować jako ADHD.
Najważniejszy wniosek: u dorosłego mężczyzny zgłaszającego się z uzależnieniem warto patrzeć nie tylko na jego aktualne objawy, ale również na chronologię całego życia. Jeżeli problemy z uwagą, impulsywnością, organizacją i samoregulacją istniały wiele lat przed rozpoczęciem używania substancji, uzależnienie może nie wyjaśniać całego obrazu klinicznego.
Zobacz także
Jak nierozpoznane ADHD wpływa na skuteczność terapii uzależnień?
Czy ADHD może być przyczyną niepowodzeń w leczeniu uzależnienia?
Dlaczego osoby z ADHD częściej wracają do używek pod wpływem stresu?
Czy mężczyźni z ADHD naprawdę są bardziej podatni na uzależnienia niż kobiety z ADHD?
Na pierwszy rzut oka odpowiedź może wydawać się oczywista.
Wśród osób leczonych z powodu wielu zaburzeń używania substancji mężczyźni są licznie reprezentowani. ADHD również przez wiele lat było częściej rozpoznawane u chłopców i mężczyzn.
Łatwo więc połączyć te dwa fakty i stworzyć prostą tezę:
„Mężczyźni z ADHD są szczególnie podatni na uzależnienia”.
Problem polega na tym, że badania nie pozwalają postawić znaku równości między większą liczbą mężczyzn z SUD a silniejszym wpływem ADHD na rozwój uzależnienia właśnie u mężczyzn.
Mężczyźni częściej mają zaburzenia używania substancji – ale to nie cała odpowiedź
W populacji ogólnej wiele zaburzeń związanych z używaniem substancji występuje częściej u mężczyzn. Dlatego jeżeli spojrzymy wyłącznie na bezwzględną liczbę mężczyzn z ADHD i uzależnieniem, możemy dojść do mylącego wniosku.
Trzeba zadać inne pytanie:
czy ADHD zwiększa ryzyko uzależnienia u mężczyzny bardziej niż u kobiety z ADHD?
I tutaj obraz jest znacznie bardziej złożony.
W badaniach zespołów Stephena Faraone’a, Josepha Biedermana i Timothy’ego Wilensa ADHD wiązało się z istotnymi problemami psychiatrycznymi u obu płci. Nie uzyskano natomiast prostego dowodu, że płeć męska zasadniczo wzmacnia związek pomiędzy ADHD a SUD.
To ważne, ponieważ pozwala uniknąć stereotypowego myślenia:
mężczyzna + ADHD = wysokie ryzyko uzależnienia.
Bardziej uzasadnione jest:
ADHD zwiększa podatność na SUD, ale indywidualne ryzyko zależy od znacznie większej liczby czynników niż sama płeć.
U mężczyzn częściej możemy zobaczyć problem – u kobiet łatwiej go przeoczyć
Jest jeszcze jeden powód, dla którego statystyki trzeba interpretować ostrożnie.
Przez wiele lat ADHD było postrzegane przede wszystkim przez pryzmat obrazu typowego dla chłopców: nadruchliwości, impulsywności, problemów szkolnych i zachowań eksternalizacyjnych.
Taki obraz jest bardziej widoczny.
Chłopiec przeszkadzający na lekcji zostaje zauważony.
Młody mężczyzna podejmujący ryzykowne zachowania również może szybciej znaleźć się w polu widzenia rodziny, szkoły, lekarza czy terapeuty.
Natomiast ADHD o obrazie zdominowanym przez nieuwagę może pozostawać mniej widoczne.
Dlatego różnice między kobietami i mężczyznami w badaniach nie zawsze można interpretować jako prostą różnicę biologicznej podatności na uzależnienie.
Znaczenie może mieć również sposób rozpoznawania ADHD, rodzaj objawów, współwystępujące zaburzenia oraz to, kto i z jakiego powodu trafia do systemu leczenia.
Ważniejsze od pytania „mężczyzna czy kobieta?” może być pytanie „jaki przebieg ADHD?”
Badania Brooke Moliny oraz Timothy’ego Wilensa prowadzą do jeszcze jednego ważnego wniosku.
Nie wszystkie osoby z ADHD mają jednakowe ryzyko.
Znaczenie mogą mieć:
utrzymywanie się objawów ADHD,
nasilona impulsywność,
zaburzenia zachowania,
wcześniejszy kontakt z substancjami,
palenie nikotyny,
inne zaburzenia psychiczne,
środowisko,
a także przebieg używania substancji w okresie dorastania.
W przypadku mężczyzny z ADHD warto więc odejść od pytania:
„Czy uzależnił się dlatego, że jest mężczyzną z ADHD?”
i zastąpić je pytaniem:
„Jak wyglądała jego indywidualna droga od ADHD do problemowego używania?”
U jednego istotne mogą być impulsywność i zachowania ryzykowne.
U drugiego – regulowanie alkoholem silnego napięcia.
U trzeciego – stymulanty używane w celu zwiększania energii i możliwości działania.
U kolejnego – marihuana jako wieczorny sposób „wyłączania głowy”.
A u jeszcze innego ADHD może współwystępować z uzależnieniem, ale nie być jego głównym mechanizmem.
To rozróżnienie jest bardzo ważne również w terapii.
Co mówią badania?
Warto tutaj sięgnąć do badań zespołu Josepha Biedermana i Stephena Faraone’a, który porównywał obraz ADHD u dorosłych kobiet i mężczyzn.
Autorzy analizowali różnice w obrazie klinicznym ADHD pomiędzy kobietami i mężczyznami.
→ Badanie nie potwierdziło prostego założenia, że płeć zasadniczo zmienia wpływ ADHD na ryzyko współwystępujących zaburzeń. To istotny argument przeciwko przedstawianiu uzależnienia jako specyficznie „męskiej konsekwencji ADHD”.
Bardzo ważne jest również wspomniane wcześniej 10-letnie badanie zespołu Timothy’ego Wilensa:
→ ADHD wiązało się ze zwiększonym ryzykiem późniejszych zaburzeń używania substancji i palenia papierosów. Autorzy stwierdzili, że wpływ ADHD na ryzyko SUD był podobny u mężczyzn i kobiet. To jeden z najważniejszych wniosków dla naszego artykułu: zwiększone ryzyko związane z ADHD nie jest zjawiskiem dotyczącym wyłącznie mężczyzn.
Najważniejszy wniosek
Mężczyźni z ADHD stanowią ważną grupę z perspektywy profilaktyki i leczenia uzależnień, ale nauka nie uzasadnia tworzenia prostego „męskiego modelu uzależnienia w ADHD”.
Znacznie więcej możemy zrozumieć, analizując przebieg ADHD, impulsywność i samoregulację, zaburzenia współwystępujące, wiek rozpoczęcia używania oraz funkcję, jaką alkohol lub narkotyk zaczął pełnić w życiu konkretnego człowieka.
Podsumowanie – ADHD może być częścią historii uzależnienia u mężczyzny, ale nie wyjaśnia wszystkiego
ADHD i uzależnienia u mężczyzn mogą być ze sobą powiązane na wiele sposobów. Badania podłużne pokazują, że ADHD jest czynnikiem zwiększającym ryzyko późniejszych zaburzeń używania substancji, ale nie oznacza to, że osoba z ADHD musi rozwinąć uzależnienie.
Nie istnieje również jeden charakterystyczny „męski mechanizm”, który prowadzi od ADHD do alkoholu, marihuany, stymulantów czy innych substancji.
Znacznie bardziej prawdopodobny jest model, w którym nakłada się na siebie kilka elementów:
ADHD + trudności z samoregulacją + impulsywność + współwystępujące problemy + środowisko + wcześniejszy kontakt z substancjami + funkcja, jaką zaczyna pełnić używanie.
U jednego mężczyzny alkohol może służyć przede wszystkim do obniżania napięcia.
U innego marihuana staje się sposobem na wieczorne „wyłączenie głowy”.
Ktoś może poszukiwać pobudzenia i szybkiej nagrody.
Jeszcze inna osoba będzie używała stymulantów, ponieważ subiektywnie doświadcza po nich większej energii lub możliwości działania.
Dlatego w terapii uzależnienia warto nie tylko pytać:
„Co pan bierze i jak często?”
ale również:
„Co ta substancja panu daje?”
oraz:
„Jak wyglądało pana funkcjonowanie, zanim pojawiły się substancje?”
To drugie pytanie może być szczególnie ważne w przypadku nierozpoznanego ADHD.
Rozpoznanie ADHD nie powinno jednak stać się uniwersalnym wyjaśnieniem historii uzależnienia. Badania Frances Levin dobrze pokazują, że poprawa objawów ADHD i poprawa w zakresie używania substancji nie zawsze przebiegają równolegle. Oba problemy mogą na siebie wpływać, ale wymagają osobnej oceny.
I być może właśnie to jest najważniejszym wnioskiem tego artykułu:
czasami uzależnienie jest pierwszym problemem, który widzimy. ADHD może być problemem, który był obecny znacznie wcześniej.
Najczęściej zadawane pytania
Czy mężczyźni z ADHD częściej się uzależniają?
ADHD wiąże się ze zwiększonym ryzykiem zaburzeń używania substancji. Jednocześnie nie ma wystarczających podstaw, aby twierdzić, że ADHD zwiększa to ryzyko wyłącznie lub zdecydowanie silniej u mężczyzn niż u kobiet. Mężczyźni częściej doświadczają wielu SUD również w populacji ogólnej.
Dlaczego ADHD może zwiększać ryzyko uzależnienia?
Nie istnieje jeden mechanizm. Znaczenie mogą mieć m.in. impulsywność, trudności z samoregulacją, preferowanie bardziej bezpośrednich wzmocnień, zaburzenia współwystępujące, wcześniejsze rozpoczęcie używania oraz czynniki społeczne i środowiskowe.
Czy mężczyźni z ADHD częściej uzależniają się od alkoholu?
ADHD wiąże się ze zwiększonym ryzykiem problemów związanych z substancjami, w tym alkoholem. Nie każdy mężczyzna z ADHD ma jednak zwiększone ryzyko w takim samym stopniu. Duże znaczenie ma cały przebieg kliniczny i wzorzec używania.
Czy marihuana może być sposobem „samoleczenia” ADHD u mężczyzn?
Niektórzy mężczyźni z ADHD mogą używać marihuany w celu zmniejszenia napięcia, ułatwienia zasypiania czy uzyskania poczucia wyciszenia. Opisywanie tego jako motywu samoleczenia nie oznacza jednak, że marihuana jest skutecznym leczeniem ADHD.
Dlaczego niektórzy mężczyźni z ADHD sięgają po amfetaminę lub inne stymulanty?
Motywy mogą być bardzo różne – od poszukiwania pobudzenia i euforii po subiektywne zwiększenie energii czy koncentracji. Nie można jednak na podstawie reakcji na amfetaminę rozpoznawać ADHD, a używanie nielegalnych stymulantów nie jest odpowiednikiem farmakologicznego leczenia ADHD.
Czy uzależnienie może „ukrywać” ADHD?
Może utrudniać jego rozpoznanie. Używanie substancji, odstawienie, problemy ze snem czy inne zaburzenia psychiczne mogą powodować objawy przypominające ADHD. Dlatego bardzo ważne jest ustalenie, czy trudności z uwagą, impulsywnością i organizacją występowały przed rozwojem uzależnienia, szczególnie w dzieciństwie.
Czy ADHD można zdiagnozować u mężczyzny uzależnionego od alkoholu lub narkotyków?
Tak, ale diagnostyka wymaga ostrożności. Trzeba uwzględnić aktualne używanie, okresy abstynencji, inne zaburzenia oraz historię rozwojową. Samo występowanie problemów z koncentracją podczas aktywnego uzależnienia nie wystarcza do rozpoznania ADHD.
Czy leczenie ADHD może pomóc w terapii uzależnienia?
Leczenie współwystępującego ADHD może być ważną częścią całościowego postępowania. Nie oznacza jednak, że samo leczenie ADHD automatycznie wyleczy uzależnienie. ADHD i SUD powinny być oceniane jako dwa powiązane, ale odrębne problemy kliniczne.
Czy jeśli po odstawieniu substancji nadal mam problemy z koncentracją, to oznacza ADHD?
Nie musi. Problemy poznawcze mogą utrzymywać się z różnych powodów. ADHD bierze się pod uwagę szczególnie wtedy, gdy podobny wzorzec trudności był obecny na długo przed rozpoczęciem używania substancji i sięga okresu rozwojowego.
Kiedy podczas terapii uzależnienia warto pomyśleć o diagnozie ADHD?
Szczególnie wtedy, gdy mimo poprawy związanej z używaniem nadal utrzymują się znaczne problemy z organizacją, koncentracją, impulsywnością i funkcjami wykonawczymi, a z wywiadu wynika, że podobne trudności występowały już w dzieciństwie lub adolescencji.
Uzależnienie może nie być jedynym problemem
Jeżeli terapia uzależnienia przynosi poprawę, ale nadal pozostają duże trudności z koncentracją, organizacją, impulsywnością, planowaniem, kończeniem zadań czy regulacją codziennego funkcjonowania, warto sprawdzić, czy ich źródłem nie jest również ADHD.
Szczególnie istotne jest to wtedy, gdy podobne problemy były obecne jeszcze przed rozpoczęciem używania substancji i można odnaleźć je już w dzieciństwie lub okresie dorastania.
Rozpoznanie ADHD nie tłumaczy ani nie usprawiedliwia uzależnienia. Może jednak pomóc lepiej zrozumieć pełny obraz trudności i odpowiednio zaplanować leczenie.
→ Kliknij tutaj: diagnoza ADHD u dorosłych
Literatura
Wilens T.E., Martelon M., Joshi G. i wsp. Does ADHD Predict Substance-Use Disorders? A 10-Year Follow-up Study of Young Adults With ADHD. Journal of the American Academy of Child & Adolescent Psychiatry. 2011.
Molina B.S.G., Pelham W.E. Childhood Predictors of Adolescent Substance Use in a Longitudinal Study of Children With ADHD. Journal of Abnormal Psychology. 2003.
Barkley R.A. Behavioral Inhibition, Sustained Attention, and Executive Functions: Constructing a Unifying Theory of ADHD. Psychological Bulletin. 1997.
Biederman J., Faraone S.V. i wsp. Gender Effects on Attention-Deficit/Hyperactivity Disorder in Adults, Revisited. Biological Psychiatry. 2004.
Levin F.R. i wsp. Relationship Between Improvement in ADHD Symptoms and Abstinence From Cocaine in a Clinical Trial of Mixed-Amphetamine Salts Extended Release. Journal of Attention Disorders.
Young S., Woodhouse E., Jaffee A. i wsp. Identification and Treatment of Individuals With Attention-Deficit/Hyperactivity Disorder and Substance Use Disorder: An Expert Consensus Statement. World Journal of Psychiatry. 2023.
Crunelle C.L., van den Brink W., Moggi F. i wsp. International Consensus Statement on Screening, Diagnosis and Treatment of Substance Use Disorder Patients With Comorbid Attention Deficit/Hyperactivity Disorder. European Addiction Research. 2018.
Lee S.S., Humphreys K.L., Flory K., Liu R., Glass K. Prospective Association of Childhood Attention-Deficit/Hyperactivity Disorder (ADHD) and Substance Use and Abuse/Dependence: A Meta-Analytic Review. Clinical Psychology Review. 2011.
Charach A., Yeung E., Climans T., Lillie E. Childhood Attention-Deficit/Hyperactivity Disorder and Future Substance Use Disorders: Comparative Meta-Analyses. Journal of the American Academy of Child & Adolescent Psychiatry. 2011.
Faraone S.V., Banaschewski T., Coghill D. i wsp. The World Federation of ADHD International Consensus Statement: 208 Evidence-Based Conclusions About the Disorder. Neuroscience & Biobehavioral Reviews. 2021.
Wilens T.E., Morrison N.R. Substance-Use Disorders in Adolescents and Adults With ADHD: Focus on Treatment. Neuropsychiatry. 2012.
Massachusetts General Hospital – Timothy Wilens: Challenges of Treating ADHD Combined With Substance Use Disorders.