Telefon leży obok komputera.
Trzeba przygotować prezentację. Termin jest za dwa tygodnie.
Wiesz, że warto zacząć dzisiaj. Masz czas. Rozumiesz konsekwencje odkładania.
A jednak ręka sięga po telefon.
Jedna wiadomość.
Jeden film.
Jeszcze tylko sprawdzę Instagram.
Nagle mija pół godziny.
To doświadczenie oczywiście nie jest charakterystyczne wyłącznie dla ADHD. Każdy człowiek czasami wybiera przyjemniejszą czynność zamiast ważniejszego obowiązku.
U osób z ADHD szczególnie interesujące jest jednak to, co badania od lat pokazują na temat motywacji, przetwarzania nagrody i odraczania gratyfikacji.
Osoby z ADHD jako grupa częściej niż osoby bez ADHD wybierają mniejszą nagrodę dostępną wcześniej zamiast większej nagrody, na którą trzeba poczekać. Badania neuroobrazowe wskazują również na różnice w funkcjonowaniu części obwodów mózgowych uczestniczących w przewidywaniu i przetwarzaniu nagrody.
I tutaj pojawia się dopamina.
W popularnych materiałach internetowych można spotkać bardzo proste wyjaśnienie:
„Osoba z ADHD ma za mało dopaminy, dlatego cały czas jej szuka”.
To zdanie jest chwytliwe.
Problem w tym, że jest zbyt dużym uproszczeniem tego, co rzeczywiście pokazują badania.
Dopamina nie jest po prostu „hormonem szczęścia”, który mózg uwalnia, kiedy robimy coś przyjemnego. Jest neuroprzekaźnikiem uczestniczącym w wielu procesach – między innymi w motywacji, uczeniu się, przewidywaniu znaczenia nagrody oraz kierowaniu zachowania w stronę potencjalnie wartościowych celów.
ADHD również nie można sprowadzić do jednej substancji chemicznej.
W jego neurobiologię zaangażowanych jest wiele układów i sieci mózgowych. Dopamina jest ważną częścią tej historii, ale nie jest jej jedynym bohaterem.
Dlatego zamiast pytać:
„Czy osoba z ADHD ma za mało dopaminy?”
bardziej użyteczne będzie pytanie:
„Czy mózg osoby z ADHD może inaczej reagować na nagrodę, jej przewidywanie i konieczność czekania na nią?”
Tutaj badania stają się naprawdę interesujące.
ADHD i dopamina – co naprawdę dzieje się w układzie nagrody?
Zanim spróbujemy wyjaśnić, dlaczego telefon, nowy zakup, gra czy inne natychmiast dostępne doświadczenie może tak skutecznie konkurować z odległym celem, trzeba uporządkować jedno z najczęstszych nieporozumień dotyczących ADHD.
Dopamina nie jest po prostu substancją odpowiedzialną za odczuwanie przyjemności.
I ADHD nie jest chorobą polegającą na tym, że w mózgu znajduje się określona ilość dopaminy poniżej jakiejś „prawidłowej normy”.
Rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona.
Dopamina nie jest po prostu „hormonem szczęścia”
Określenie dopaminy jako „hormonu szczęścia” jest atrakcyjne, ponieważ pozwala w jednym zdaniu wyjaśnić bardzo skomplikowany mechanizm.
Jesz coś dobrego – dopamina.
Dostajesz lajka – dopamina.
Kupujesz nową rzecz – dopamina.
Wygrywasz w grze – dopamina.
Taki sposób myślenia prowadzi później do popularnego przekonania, że człowiek wykonuje różne czynności po to, żeby dostać kolejny „zastrzyk dopaminy”.
Neurobiologia nagrody jest jednak bardziej skomplikowana.
Dopamina uczestniczy między innymi w motywacji, uczeniu się na podstawie nagród, przewidywaniu znaczących zdarzeń i kierowaniu zachowania w stronę potencjalnej nagrody.
Nie chodzi więc wyłącznie o:
„Jak bardzo jest mi przyjemnie?”
Istotne jest również:
„Czy warto coś zrobić, żeby to zdobyć?”
„Czy spodziewam się nagrody?”
„Czy ta nagroda jest dla mnie wystarczająco ważna, żebym podjął wysiłek?”
To właśnie dlatego dopamina jest tak interesująca w kontekście ADHD.
Co dopamina ma wspólnego z motywacją?
Wyobraźmy sobie dwa zadania.
Pierwsze:
„Zrób to teraz, a za minutę dostaniesz nagrodę”.
Drugie:
„Pracuj regularnie przez trzy miesiące, a być może później osiągniesz ważny cel”.
W drugim przypadku nagroda istnieje, ale jest odległa.
Trzeba ją sobie wyobrazić.
Trzeba utrzymać cel w czasie.
Trzeba podejmować wysiłek dzisiaj, mimo że efekt pojawi się znacznie później.
I właśnie dlatego badania nad ADHD coraz częściej analizują nie tylko uwagę i kontrolę impulsów, ale również procesy motywacyjne oraz sposób reagowania na nagrodę.
U części osób z ADHD szczególnie trudne mogą być sytuacje, w których zadanie jest monotonne, mało interesujące, nie daje szybkiej informacji zwrotnej, a jego korzyści znajdują się daleko w przyszłości.
To może pomagać zrozumieć pozorny paradoks:
„Dlaczego potrafię zrobić przez jedną noc coś, czego nie mogłem rozpocząć przez trzy tygodnie?”
Nie dlatego, że przez trzy tygodnie człowiekowi „nie zależało”.
Zmieniła się sytuacja motywacyjna.
Odległy termin stał się nagle natychmiastowy.
Czy osoby z ADHD naprawdę mają „za mało dopaminy”?
To jedno z najczęściej powtarzanych zdań o ADHD.
I jednocześnie jedno z tych, przy których warto zachować szczególną ostrożność.
Badania wskazują na różnice w funkcjonowaniu układów dopaminergicznych u osób z ADHD, ale nie oznacza to, że możemy zmierzyć jedną ogólną ilość dopaminy w mózgu i powiedzieć:
ADHD = niedobór dopaminy.
Mózg nie działa jak zbiornik paliwa, w którym można sprawdzić poziom dopaminy i stwierdzić, że jest jej o 20% za mało.
Znaczenie mają między innymi receptory, transportery, uwalnianie neuroprzekaźnika, określone obszary mózgu oraz współdziałanie dopaminy z innymi układami neuroprzekaźnikowymi.
Dlatego znacznie bardziej precyzyjne jest stwierdzenie:
badania wskazują na nieprawidłowości lub różnice w funkcjonowaniu określonych szlaków dopaminergicznych związanych z ADHD, w tym obwodów uczestniczących w nagrodzie i motywacji.
To mniej efektowne niż hasło „mózg z ADHD ma mało dopaminy”.
Ale znacznie bliższe temu, co rzeczywiście wiemy.
Co układ nagrody ma wspólnego z ADHD?
Jednym z ważnych elementów układu nagrody jest prążkowie brzuszne, obejmujące między innymi jądro półleżące.
Obszary te uczestniczą w procesach związanych z motywacją i przewidywaniem nagrody.
Badania neuroobrazowe ADHD wielokrotnie analizowały, jak mózg reaguje w sytuacji, kiedy człowiek oczekuje, że za wykonanie zadania otrzyma nagrodę.
To ważne rozróżnienie.
Nie pytamy wyłącznie:
„Co dzieje się, kiedy dostaję nagrodę?”
Pytamy również:
„Co dzieje się wtedy, kiedy wiem, że nagroda może za chwilę nadejść?”
Metaanalizy badań fMRI wskazywały na różnice w reaktywności prążkowia brzusznego podczas przewidywania nagrody u osób z ADHD. Jednocześnie literatura nie wspiera prostego modelu, w którym każdy mózg osoby z ADHD reaguje na każdą nagrodę zawsze słabiej. Wyniki zależą m.in. od fazy przetwarzania nagrody, rodzaju zadania i badanej grupy.
Dlaczego natychmiastowa nagroda może być tak skuteczna?
Jeżeli nagroda pojawia się natychmiast, związek pomiędzy zachowaniem a jego efektem jest bardzo wyraźny.
Robisz coś → coś się dzieje.
Klikasz → pojawia się nowa treść.
Wysyłasz wiadomość → ktoś odpowiada.
Wykonujesz ruch w grze → natychmiast otrzymujesz wynik.
Kończysz krótkie zadanie → od razu widzisz efekt.
Porównajmy to z:
„Ucz się regularnie, bo za pół roku będziesz miał egzamin”.
Albo:
„Pracuj codziennie nad projektem, którego efekt zobaczysz za trzy miesiące”.
Nagroda istnieje, ale jest psychologicznie odległa.
I właśnie tutaj dochodzimy do jednego z najważniejszych obszarów badań nad ADHD: dyskontowania odroczonej nagrody, czyli zmniejszania subiektywnej wartości czegoś wraz ze wzrostem czasu, który trzeba na to czekać.
To jednak wymaga osobnego wyjaśnienia – i będzie tematem kolejnej części artykułu.
Co mówią badania?
Jednym z najbardziej znanych badań bezpośrednio dotyczących dopaminy, nagrody i ADHD jest praca Nory Volkow i współpracowników opublikowana w JAMA. Badacze wykorzystali pozytonową tomografię emisyjną (PET), aby porównać markery układu dopaminergicznego u 53 dorosłych osób z ADHD, które wcześniej nie przyjmowały leków, oraz 44 osób z grupy kontrolnej. Zaobserwowano różnice dotyczące dostępności receptorów D2/D3 oraz transportera dopaminy w obszarach związanych z nagrodą i motywacją. Autorzy wskazywali na znaczenie mezolimbicznego szlaku dopaminowego dla deficytów związanych z nagrodą i motywacją obserwowanych w ADHD.
Volkow i wsp. – Evaluating Dopamine Reward Pathway in ADHD: Clinical Implications
Warto jednak podkreślić, że to badanie nie dowodzi prostego twierdzenia „osoby z ADHD mają za mało dopaminy”. Pokazuje różnice dotyczące konkretnych markerów dopaminergicznych w określonych strukturach mózgu. To istotna różnica między wynikami badań a ich popularnym internetowym uproszczeniem.
Do szerszego spojrzenia na przetwarzanie nagrody warto wykorzystać także metaanalizy badań neuroobrazowych. Literatura wskazuje na różnice w aktywacji obszarów związanych z nagrodą u osób z ADHD, w tym prążkowia brzusznego podczas przewidywania nagrody, ale jednocześnie pokazuje znaczną złożoność i zróżnicowanie tych efektów.
Ciągle potrzebujesz presji, nowości albo silnej stymulacji, żeby zacząć działać?
Odkładanie zadań, potrzeba szybkiej nagrody czy częste sięganie po telefon same w sobie nie oznaczają ADHD. Podobne zachowania mogą występować u bardzo wielu osób.
Jeżeli jednak od dzieciństwa towarzyszą Ci również trudności z koncentracją, organizacją, impulsywnością, zarządzaniem czasem czy rozpoczynaniem i kończeniem zadań, warto sprawdzić, z czego rzeczywiście wynika ten sposób funkcjonowania.
Rzetelna diagnoza ADHD nie polega na stwierdzeniu, że ktoś „szuka dopaminy”. Powinna obejmować historię rozwoju, aktualne funkcjonowanie oraz inne możliwe przyczyny występujących trudności.
→ Kliknij tutaj: diagnoza ADHD w UADHD
Dlaczego osoba z ADHD częściej wybiera nagrodę „teraz” zamiast „później”?
Wyobraź sobie prosty wybór:
50 zł dzisiaj albo 100 zł za miesiąc.
Z ekonomicznego punktu widzenia większa nagroda może wydawać się bardziej opłacalna. Jednak im dłużej trzeba na nią czekać, tym mniejszą wartość może mieć ona dla nas w tej chwili.
To zjawisko dotyczy wszystkich ludzi i nazywane jest dyskontowaniem odroczonej nagrody (delay discounting).
Badania pokazują jednak, że u osób z ADHD efekt ten jest przeciętnie silniejszy. W metaanalizach osoby z ADHD częściej niż grupy kontrolne wybierały mniejszą nagrodę dostępną natychmiast zamiast większej nagrody dostępnej później.
To jeden z powodów, dla których współczesne modele ADHD nie koncentrują się wyłącznie na pytaniu:
„Czy osoba potrafi się skoncentrować?”
Coraz częściej pytamy również:
„Jak czas oczekiwania na efekt wpływa na jej motywację i podejmowane decyzje?”
20 zł dzisiaj czy 40 zł za miesiąc?
Dyskontowanie odroczonej nagrody najłatwiej zrozumieć właśnie na przykładzie pieniędzy.
Załóżmy, że możesz otrzymać:
20 zł teraz
albo
40 zł za miesiąc.
Jeżeli wybierzesz 20 zł, nie oznacza to automatycznie impulsywności ani ADHD. Ludzie różnią się tym, jak wyceniają nagrody dostępne w różnym czasie.
Teraz wyobraźmy sobie jednak serię podobnych decyzji:
20 zł dzisiaj czy 40 zł za miesiąc?
50 zł dzisiaj czy 100 zł za trzy miesiące?
100 zł dzisiaj czy 200 zł za rok?
Na podstawie takich wyborów badacze mogą oszacować, jak szybko spada subiektywna wartość nagrody wraz z wydłużaniem czasu oczekiwania.
Im szybciej przyszła nagroda traci swoją atrakcyjność, tym silniejsze jest jej dyskontowanie.
I właśnie tutaj w badaniach pojawia się różnica pomiędzy grupami z ADHD i bez ADHD.
Im dalej znajduje się nagroda, tym trudniej może być jej konkurować z tym, co dostępne teraz
W prawdziwym życiu rzadko wybieramy pomiędzy dwiema kopertami z pieniędzmi.
Mechanizm można jednak odnieść do wielu codziennych sytuacji.
Nauka do egzaminu dzisiaj → lepszy wynik za dwa miesiące.
Regularne ćwiczenia → poprawa kondycji w przyszłości.
Oszczędzanie pieniędzy → możliwość większego zakupu za rok.
Pisanie pracy przez godzinę → ukończenie projektu za trzy tygodnie.
W każdym z tych przypadków trzeba wykonać coś teraz, podczas gdy znaczący efekt pojawi się dopiero później.
A obok znajdują się alternatywy:
telefon,
gra,
serial,
nowa wiadomość,
zakupy,
ciekawy film,
rozmowa,
nowe zainteresowanie.
Ich przewaga jest oczywista:
nagroda albo stymulacja pojawia się praktycznie natychmiast.
Dlatego stwierdzenie:
„Przecież wiesz, że skończenie projektu jest ważniejsze niż siedzenie na telefonie”
nie zawsze trafia w istotę problemu.
Osoba może doskonale wiedzieć, co jest ważniejsze.
Wiedza o wartości przyszłego celu i jego aktualna siła motywacyjna nie są tym samym.
ADHD i awersja do czekania – czy problemem jest sama odroczona nagroda?
Tutaj pojawia się jeszcze jeden interesujący model – delay aversion, czyli awersja do odroczenia lub oczekiwania.
Koncepcja rozwijana przez Edmunda Sonugę-Barke’a zakłada, że w ADHD u części osób istotna może być nie tylko większa atrakcyjność szybkiej nagrody, ale również większa niechęć do sytuacji wymagających czekania.
To subtelna, ale ważna różnica.
Nie tylko:
„Chcę dostać coś natychmiast”.
Ale również:
„Nie chcę czekać”.
W takim ujęciu wybór mniejszej, szybszej nagrody może służyć również skróceniu nieprzyjemnego okresu oczekiwania.
Badania i późniejsze modele pokazują jednak, że nie należy traktować awersji do odroczenia jako jednego uniwersalnego wyjaśnienia ADHD. ADHD jest heterogeniczne – różne mechanizmy mogą mieć różne znaczenie u poszczególnych osób.
Dlaczego czekanie może być takie trudne?
Wyobraźmy sobie dwie sytuacje.
W pierwszej możesz nacisnąć przycisk i od razu przejść do następnego zadania.
W drugiej po wykonaniu czynności musisz przez kilka minut po prostu czekać.
Dla części osób to właśnie okres oczekiwania może być szczególnie nieprzyjemny.
W modelach awersji do odroczenia zwraca się uwagę na to, że jeśli czekania nie można uniknąć, człowiek może próbować zmienić sposób jego doświadczania – na przykład poszukując dodatkowej stymulacji.
I nagle bardzo łatwo zobaczyć potencjalne przełożenie na codzienność.
Kolejka.
Nudne spotkanie.
Jazda autobusem.
Kilka minut przed rozpoczęciem zajęć.
Oczekiwanie na odpowiedź.
Co pojawia się w dłoni?
Telefon.
Oczywiście wyciąganie telefonu podczas oczekiwania nie jest objawem ADHD – robi to ogromna część społeczeństwa.
Przykład dobrze pokazuje jednak, jak natychmiastowa stymulacja może zmniejszać subiektywną uciążliwość czekania.
Dlaczego deadline nagle potrafi uruchomić działanie?
To jedno z doświadczeń bardzo często opisywanych przez osoby z ADHD:
„Miałem miesiąc. Przez trzy tygodnie nie mogłem zacząć, a ostatniego dnia zrobiłem wszystko”.
Łatwo wyjaśnić to moralnie:
„Gdybyś naprawdę chciał, zrobiłbyś wcześniej”.
Ale z perspektywy motywacji sytuacja ostatniego dnia wygląda zupełnie inaczej niż miesiąc wcześniej.
Miesiąc wcześniej:
nagroda jest odległa,
konsekwencje są odległe,
termin jest abstrakcyjny,
informacja zwrotna pojawi się kiedyś.
Dzień przed terminem:
konsekwencja jest bliska,
presja jest realna,
zadanie nabiera pilności,
czas oczekiwania praktycznie znika.
To nie oznacza, że deadline „naprawia dopaminę” albo powoduje magiczny „wyrzut dopaminy w mózgu ADHD”. Takiego wyjaśnienia badania nie uzasadniają.
Możemy natomiast powiedzieć, że sytuacja motywacyjna zmienia się radykalnie: odległy cel staje się bezpośrednim problemem wymagającym działania.
Dlatego osoba może rzeczywiście doświadczać:
„Dopiero kiedy naprawdę muszę, potrafię się zmobilizować”.
Natychmiastowa nagroda nie oznacza braku myślenia o przyszłości
To bardzo ważne, żeby nie wyciągnąć z tych badań niewłaściwego wniosku.
Silniejsze dyskontowanie nagrody nie oznacza:
„Osoby z ADHD nie potrafią myśleć o konsekwencjach”.
Nie oznacza również:
„Osoby z ADHD zawsze wybierają natychmiastową przyjemność”.
Metaanalizy opisują średnie różnice pomiędzy grupami. Nie pozwalają przewidzieć zachowania każdej konkretnej osoby z ADHD.
Ktoś z ADHD może być bardzo oszczędny.
Może realizować wieloletnie cele.
Może przygotowywać się do egzaminów z dużym wyprzedzeniem.
A osoba bez ADHD może regularnie podejmować impulsywne decyzje.
Mówimy o jednym z mechanizmów, który statystycznie częściej lub silniej obserwuje się w ADHD, a nie o cesze definiującej każdą osobę z tym rozpoznaniem.
Co mówią badania?
Jednym z najmocniejszych źródeł jest metaanaliza Jacksona i MacKillopa dotycząca monetarnego dyskontowania odroczonej nagrody w ADHD. Autorzy przeanalizowali 21 niezależnych badań, obejmujących łącznie 3913 uczestników. Stwierdzili istotnie większe dyskontowanie odroczonych nagród w grupach z ADHD; wielkość różnicy była umiarkowana (d = 0,43). Co ciekawe, nie wykazano istotnej różnicy tego efektu pomiędzy badaniami osób poniżej i powyżej 18. roku życia.
Druga metaanaliza porównała dwa sposoby badania impulsywnego wyboru. Autorzy przeanalizowali 37 porównań grupowych obejmujących 3763 osoby. Również tutaj uczestnicy z ADHD częściej niż osoby z grup kontrolnych wybierali mniejszą nagrodę dostępną wcześniej zamiast większej nagrody odroczonej. Efekty były małe do umiarkowanych, a autorzy zwrócili dodatkowo uwagę na możliwe znaczenie awersji do czekania.
Dla zrozumienia samej koncepcji delay aversion warto sięgnąć również do pracy Edmunda Sonugi-Barke’a. Autor opisuje ADHD jako zaburzenie heterogeniczne i rozważa mechanizm zwiększonej nietolerancji odroczenia jako ścieżkę motywacyjną odmienną od deficytów wykonawczych.
Najważniejszy wniosek nie brzmi więc:
„Osoby z ADHD chcą wszystkiego natychmiast”.
Badania pokazują coś bardziej precyzyjnego: na poziomie grupowym ADHD wiąże się z silniejszym dyskontowaniem odroczonych nagród i częstszym wyborem mniejszej, szybszej nagrody zamiast większej, na którą trzeba poczekać.
Zobacz także
Natychmiastowa nagroda w codziennym życiu – telefon, zakupy, jedzenie, gry i używki
Mechanizmy związane z nagrodą i odraczaniem gratyfikacji nie funkcjonują wyłącznie w laboratorium.
W codziennym życiu niemal bez przerwy konkurują ze sobą dwa rodzaje aktywności.
Z jednej strony są rzeczy ważne, ale przynoszące efekt dopiero później:
nauka, praca nad projektem, oszczędzanie, regularna aktywność fizyczna, porządkowanie dokumentów czy wykonywanie obowiązków.
Z drugiej strony znajdują się rzeczy oferujące szybką stymulację, natychmiastową informację zwrotną albo nagrodę dostępną tu i teraz.
Telefon.
Gra.
Zakupy.
Jedzenie.
Nowa wiadomość.
Ciekawy film.
W przypadku substancji psychoaktywnych – szybko pojawiająca się zmiana samopoczucia lub pobudzenia.
To właśnie dlatego wiedza o przetwarzaniu nagrody może pomóc zrozumieć niektóre zachowania osób z ADHD. Nie oznacza jednak, że każde sięgnięcie po telefon czy każdy impulsywny zakup jest efektem „poszukiwania dopaminy”.
Dlaczego telefon tak łatwo wygrywa z ważnym zadaniem?
Wyobraźmy sobie, że trzeba przygotować raport.
Jego ukończenie będzie korzystne.
Problem polega na tym, że korzyść pojawi się później.
Najpierw trzeba otworzyć dokument.
Zebrać dane.
Przeczytać materiały.
Napisać kilka stron.
Poprawić tekst.
Wysłać raport.
Dopiero później pojawi się efekt.
Telefon działa zupełnie inaczej.
Dotykasz ekranu i natychmiast coś się wydarza.
Nowa wiadomość.
Nowy film.
Nowy komentarz.
Nowe zdjęcie.
Nowa informacja.
Do tego nigdy nie wiadomo dokładnie, co pojawi się za chwilę.
Z perspektywy przetwarzania nagrody i motywacji telefon ma więc ogromną przewagę nad zadaniem, którego efekt znajduje się kilka godzin, dni czy tygodni w przyszłości.
Nie oznacza to oczywiście, że smartfony są szczególnym „uzależniaczem dla mózgu ADHD”. Problemowe używanie telefonu może dotyczyć również osób bez ADHD.
U osoby mającej większą trudność z odraczaniem nagrody konkurencja pomiędzy natychmiastową stymulacją a odległym celem może być jednak szczególnie istotna.
Nowość, zainteresowanie i szybka informacja zwrotna
To pomaga również zrozumieć pozornie sprzeczne zachowanie:
„Nie potrafię przez 20 minut zrobić nudnego zadania, ale mogę przez pięć godzin zajmować się czymś, co mnie zainteresowało”.
ADHD nie oznacza braku motywacji do wszystkiego.
Znaczenie ma kontekst, struktura zadania oraz dostępność wzmocnienia.
Badania nad reinforcement, czyli wzmocnieniami, pokazują, że nagrody mogą poprawiać wykonywanie zadań zarówno u osób z ADHD, jak i bez ADHD. Starszy, ale ważny przegląd 22 badań obejmujących 1181 dzieci wskazywał jednocześnie, że wpływ wzmocnień na wykonanie zadania może być w ADHD szczególnie istotny.
W praktyce może to oznaczać, że zupełnie inaczej działa zadanie:
„Przygotuj raport do końca miesiąca”
niż:
„Zrób teraz pierwszy fragment. Za 20 minut będziesz dokładnie wiedzieć, czy został ukończony”.
W drugim przypadku cel jest bliższy, informacja zwrotna szybsza, a wykonanie łatwiejsze do zauważenia.
Czy osoby z ADHD cały czas „szukają dopaminy”?
To określenie zrobiło w ostatnich latach ogromną karierę w mediach społecznościowych.
„Dopamine seeking”.
„Dopamine chasing”.
„Mózg ADHD cały czas szuka dopaminy”.
Jako metafora może brzmieć przekonująco. Jako dosłowne wyjaśnienie neurobiologiczne jest jednak zbyt proste.
Człowiek nie odczuwa bezpośrednio poziomu dopaminy i nie podejmuje świadomie zachowania po to, aby „uzupełnić jej niedobór”.
Jeżeli osoba z ADHD częściej poszukuje nowości, szybko zmienia aktywności albo wybiera natychmiast dostępne nagrody, mogą być w to zaangażowane różne procesy:
przetwarzanie nagrody,
dyskontowanie odroczenia,
impulsywność,
tolerowanie nudy i oczekiwania,
regulacja emocji,
funkcje wykonawcze,
uczenie się na podstawie wzmocnień.
Dlatego zdanie:
„Robię to, bo mój mózg potrzebuje dopaminy”
warto zastąpić bardziej precyzyjnym pytaniem:
„Co sprawia, że ta aktywność jest w tym momencie bardziej motywująca niż rzecz, którą planowałem zrobić?”
Zakupy, jedzenie, gry czy pornografia – czy to wszystko ten sam mechanizm?
Nie.
I to jest szczególnie ważne.
Łatwo stworzyć prostą historię:
ADHD → mało dopaminy → potrzeba nagrody → telefon, jedzenie, zakupy, seks, pornografia, gry, alkohol albo narkotyki.
Badania nie pozwalają na taki prosty łańcuch przyczynowo-skutkowy.
Te zachowania różnią się między sobą, a na każde z nich może wpływać wiele czynników.
Impulsywny zakup może być związany z natychmiastową nagrodą.
Jedzenie może pełnić funkcję regulowania emocji.
Gra może zapewniać szybki feedback, jasno określone cele i częste wzmocnienia.
Pornografia może być związana z seksualnością, regulacją napięcia, nawykiem, impulsywnością lub kompulsywnym zachowaniem.
Substancja psychoaktywna bezpośrednio wpływa natomiast na funkcjonowanie układu nerwowego.
Nie powinniśmy wrzucać tych zachowań do jednego worka pod nazwą:
„szukanie dopaminy”.
Możemy natomiast pytać, czy pewne cechy środowiska – szybka nagroda, wysoka stymulacja, nowość, możliwość natychmiastowego działania i niewielkie odroczenie efektu – sprawiają, że niektóre aktywności szczególnie skutecznie przyciągają uwagę.
ADHD, natychmiastowa nagroda i ryzyko uzależnienia
Ten temat wymaga szczególnej ostrożności.
ADHD wiąże się ze zwiększonym ryzykiem zaburzeń związanych z używaniem substancji, ale nie możemy wyjaśnić tej zależności jednym mechanizmem dopaminowym.
Znaczenie mogą mieć między innymi impulsywność, zaburzenia współwystępujące, czynniki genetyczne i środowiskowe, doświadczenia życiowe oraz procesy związane z kontrolą zachowania i nagrodą.
Przeglądy neurobiologiczne dotyczące ADHD i zaburzeń używania substancji wskazują, że przetwarzanie nagrody może być jednym z mechanizmów łączących te obszary, ale wyniki badań neuroobrazowych są zróżnicowane i nie pozwalają stworzyć prostego modelu „ADHD → dopamina → uzależnienie”.
To szczególnie ważne w przypadku stymulantów.
Mefedron, amfetamina czy kokaina nie są po prostu „sposobem mózgu z ADHD na zdobycie dopaminy”. Takie wyjaśnienie byłoby zbyt daleko idące i mogłoby zacierać złożoność mechanizmów prowadzących do używania i uzależnienia.
ADHD może być jednym z czynników zwiększających podatność, ale nie determinuje rozwoju uzależnienia.
Czy można wykorzystać wiedzę o nagrodzie zamiast z nią walczyć?
I tutaj wiedza naukowa może mieć bardzo praktyczne zastosowanie.
Jeżeli odległy cel ma niewielką siłę motywacyjną, można spróbować przybliżyć konsekwencje działania.
Zamiast:
„Muszę napisać pracę do końca miesiąca”
można ustalić:
„Przez najbliższe 20 minut przygotuję pierwszy akapit”.
Zamiast jednej dużej nagrody po wykonaniu projektu można stworzyć kilka mniejszych punktów zakończenia.
Zamiast terminu za trzy tygodnie – krótsze terminy pośrednie.
Zamiast zadania bez informacji zwrotnej – widoczna lista ukończonych etapów.
Zamiast czekać, aż pojawi się odpowiednia motywacja – zmienić strukturę środowiska i zadania.
To podejście jest znacznie bliższe badaniom nad wzmocnieniem niż popularna idea:
„Muszę zrobić detoks dopaminowy”.
Nie da się „wyzerować dopaminy” przez odłożenie telefonu na weekend. Dopamina jest niezbędnym neuroprzekaźnikiem uczestniczącym w wielu podstawowych procesach organizmu.
Znacznie bardziej użyteczne jest pytanie:
„Jak zorganizować zadanie, żeby nagroda, informacja zwrotna i poczucie postępu nie znajdowały się dopiero za miesiąc?”
Co mówią badania?
Klasyczny przegląd Luman, Oosterlaana i Sergeanta objął 22 badania i 1181 dzieci. Autorzy analizowali wpływ różnych form wzmocnienia na wykonanie zadań, motywację i reakcje psychofizjologiczne. Nagrody i inne konsekwencje poprawiały wykonanie zarówno u dzieci z ADHD, jak i w grupach kontrolnych, przy czym część wyników sugerowała szczególne znaczenie wzmocnienia w ADHD. Przegląd wskazywał także na preferowanie nagród natychmiastowych względem odroczonych.
Nowszy przegląd systematyczny dotyczący wzmocnienia i mechanizmów kompensacyjnych w ADHD objął dziewięć badań kliniczno-kontrolnych. Autorzy również wskazują, że wzmocnienie może poprawiać reakcję na zadanie, choć podkreślają ograniczenia dostępnych badań i potrzebę dalszych analiz.
Bardzo interesujący jest również przegląd neuroobrazowy dotyczący ADHD oraz zaburzeń często z nim współwystępujących – w tym zaburzeń używania substancji, depresji i otyłości. Autorzy analizowali badania wykorzystujące zadania związane zarówno z oczekiwaniem na nagrodę, jak i dyskontowaniem odroczonej nagrody. Jednym z ważnych wniosków jest jednak heterogeniczność ADHD: nie istnieje jeden prosty wzorzec działania układu nagrody, który można przypisać każdej osobie z tym zaburzeniem.
Z kolei badanie dotyczące osób z ADHD z używaniem substancji i bez niego pokazało, że współwystępujące używanie substancji wiązało się z odmiennym profilem aktywacji podczas przetwarzania nagrody. To kolejny argument przeciwko sprowadzaniu całego zagadnienia do jednego prostego „deficytu dopaminy”.
Najważniejszy wniosek z całego artykułu jest więc bardziej złożony niż popularne hasło o „poszukiwaniu dopaminy”:
ADHD wiąże się z różnicami w procesach motywacyjnych, przetwarzaniu nagrody i odraczaniu gratyfikacji. Natychmiastowe, częste i wyraźne wzmocnienie może mieć szczególne znaczenie dla zachowania, ale nie oznacza to, że każdą aktywność osoby z ADHD można wyjaśnić potrzebą „podniesienia dopaminy”.
Zobacz także
Dlaczego osoby z ADHD częściej sięgają po alkohol? Co mówi nauka?
ADHD i jedzenie – dlaczego osoby z ADHD częściej się przejadają i regulują emocje jedzeniem?
Najczęściej zadawane pytania o ADHD i dopaminę
Czy osoby z ADHD mają za mało dopaminy?
Nie jest naukowo precyzyjne stwierdzenie, że ADHD oznacza po prostu „niedobór dopaminy”. Badania wskazują na różnice w funkcjonowaniu układów dopaminergicznych oraz obwodów związanych z motywacją i przetwarzaniem nagrody, ale ADHD jest zaburzeniem znacznie bardziej złożonym. Nie można więc sprowadzić jego neurobiologii do jednego neuroprzekaźnika ani jednej „ilości dopaminy”.
Dlaczego osoby z ADHD szukają natychmiastowej nagrody?
Badania pokazują, że osoby z ADHD jako grupa wykazują silniejsze dyskontowanie odroczonej nagrody. Oznacza to, że większa nagroda dostępna w przyszłości może szybciej tracić swoją aktualną wartość w porównaniu z mniejszą nagrodą dostępną natychmiast. Nie oznacza to jednak, że każda osoba z ADHD zawsze wybiera szybką przyjemność.
Czy „dopamine seeking” jest prawdziwym objawem ADHD?
„Dopamine seeking” czy „szukanie dopaminy” to popularne określenia internetowe, a nie kryteria diagnostyczne ADHD. Mogą być metaforą pewnych zachowań, ale nie należy traktować ich jako dosłownego wyjaśnienia neurobiologicznego. W ADHD znaczenie mogą mieć m.in. procesy związane z nagrodą, impulsywnością, motywacją, odraczaniem gratyfikacji i funkcjami wykonawczymi.
Dlaczego osoby z ADHD często działają dopiero przed deadline’em?
Odległy termin może mieć niewielką aktualną siłę motywacyjną. Kiedy deadline się zbliża, konsekwencje stają się bezpośrednie, zadanie nabiera pilności, a sytuacja motywacyjna wyraźnie się zmienia. Nie oznacza to jednak, że presja czasu po prostu „zwiększa dopaminę” albo „naprawia mózg ADHD” – takie wyjaśnienie byłoby zbyt dużym uproszczeniem.
Dlaczego osoby z ADHD szybko się nudzą?
ADHD może wiązać się z trudnościami w utrzymywaniu zaangażowania w zadania monotonne, powtarzalne lub pozbawione szybkiej informacji zwrotnej. Znaczenie mogą mieć zarówno procesy uwagowe i wykonawcze, jak i motywacyjne. Sama podatność na nudę nie oznacza jednak ADHD.
Dlaczego telefon jest tak atrakcyjny dla osoby z ADHD?
Smartfon zapewnia szybkie, częste i zmienne bodźce: wiadomości, filmy, powiadomienia czy nowe treści pojawiają się praktycznie natychmiast. Może więc skutecznie konkurować z zadaniami, których efekt jest odległy. Nie oznacza to jednak, że częste korzystanie z telefonu jest objawem ADHD – problemowe używanie smartfona występuje również u osób bez tego zaburzenia.
Czy osoby z ADHD są bardziej podatne na uzależnienia przez dopaminę?
ADHD wiąże się ze zwiększonym ryzykiem zaburzeń związanych z używaniem substancji, ale nie można wyjaśnić tej zależności wyłącznie dopaminą. Znaczenie mają również impulsywność, zaburzenia współwystępujące, regulacja emocji, procesy nagrody oraz czynniki genetyczne i środowiskowe.
Czy „detoks dopaminowy” pomaga na ADHD?
Nie istnieje naukowa podstawa dla idei „resetowania” czy „oczyszczania” mózgu z dopaminy. Dopamina jest niezbędnym neuroprzekaźnikiem i nie można jej po prostu wyłączyć przez rezygnację z telefonu, gier czy mediów społecznościowych. Ograniczenie nadmiernie rozpraszających aktywności może być pomocne, ale nie dlatego, że przeprowadza się „detoks dopaminowy”.
Jak wykorzystać wiedzę o nagrodzie w codziennym funkcjonowaniu z ADHD?
Pomocne może być przybliżanie nagrody i informacji zwrotnej: dzielenie dużego zadania na krótsze etapy, ustalanie terminów pośrednich, wizualizowanie postępu czy tworzenie szybszych konsekwencji wykonania zadania. Chodzi więc nie o ciągłe dostarczanie sobie przyjemności, ale o takie projektowanie środowiska, aby odległy cel był bardziej dostępny motywacyjnie.
Literatura
Volkow N.D. i wsp. (2009). Evaluating Dopamine Reward Pathway in ADHD: Clinical Implications. JAMA, 302(10), 1084–1091.
Plichta M.M., Scheres A. (2014). Ventral-striatal responsiveness during reward anticipation in ADHD and its relation to trait impulsivity in the healthy population: a meta-analytic review of the fMRI literature. Neuroscience & Biobehavioral Reviews, 38, 125–134.
https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0149763413001838
Jackson J.N.S., MacKillop J. (2016). Attention-Deficit/Hyperactivity Disorder and Monetary Delay Discounting: A Meta-Analysis of Case-Control Studies. Biological Psychiatry: Cognitive Neuroscience and Neuroimaging, 1(4), 316–325.
Marx I. i wsp. (2018). ADHD and the Choice of Small Immediate Over Larger Delayed Rewards: A Comparative Meta-Analysis of Performance on Simple Choice-Delay and Temporal Discounting Paradigms. Journal of Attention Disorders.
Sonuga-Barke E.J.S. (2004). On the Reorganization of Incentive Structure to Promote Delay Tolerance: A Therapeutic Possibility for AD/HD? Neural Plasticity, 11(1–2), 23–28.
Luman M., Oosterlaan J., Sergeant J.A. (2005). The impact of reinforcement contingencies on AD/HD: a review and theoretical appraisal. Clinical Psychology Review, 25(2), 183–213.
Valmiki M.G. i wsp. (2021). Reinforcement and Compensatory Mechanisms in Attention-Deficit Hyperactivity Disorder: A Systematic Review of Case-Control Studies.
Plichta M.M. i wsp. (2021). Transdiagnostic neuroimaging of reward system phenotypes in ADHD and comorbid disorders.
Paraskevopoulou M. i wsp. (2021). Effects of substance misuse on reward-processing in patients with attention-deficit/hyperactivity disorder.
Faraone S.V. i wsp. (2021). The World Federation of ADHD International Consensus Statement: 208 Evidence-based conclusions about the disorder. Neuroscience & Biobehavioral Reviews, 128, 789–818.