Dlaczego po terapii wiele osób czuje się zagubionych?
Dla wielu osób zakończenie terapii jest jednocześnie powodem do dumy i źródłem ogromnego lęku.
Przez kilka tygodni lub miesięcy funkcjonowali w miejscu, w którym dzień miał określoną strukturę. Był czas na terapię indywidualną, spotkania grupowe, rozmowy z terapeutami i kontakt z osobami, które mierzyły się z podobnymi trudnościami. To środowisko dawało poczucie bezpieczeństwa i pozwalało skupić się na zdrowieniu.
Po zakończeniu leczenia wiele z tych elementów nagle znika.
Pojawia się powrót do codziennych obowiązków, odpowiedzialności zawodowej, problemów rodzinnych i stresu, który wcześniej często był jednym z czynników prowadzących do sięgania po alkohol lub inne substancje.
To właśnie wtedy wiele osób po raz pierwszy zauważa, że utrzymanie trzeźwości to nie tylko niepicie alkoholu. To również konieczność zmierzenia się z emocjami, relacjami i wyzwaniami codziennego życia – już bez substancji, która wcześniej pełniła określoną funkcję.
Terapia kończy się, ale życie dopiero się zaczyna
Jednym z największych mitów dotyczących leczenia uzależnień jest przekonanie, że zakończenie terapii oznacza koniec problemów.
W rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie.
To właśnie po wyjściu z terapii zaczyna się etap, w którym zdobyta wiedza i nowe umiejętności muszą zostać przeniesione do codziennego życia. To moment konfrontacji z rzeczywistością – obowiązkami zawodowymi, relacjami, stresem, zmęczeniem i wszystkimi sytuacjami, które wcześniej mogły prowadzić do sięgania po alkohol lub inne substancje.
Na terapii wiele czynników ryzyka jest ograniczonych. Dzień ma określoną strukturę, dostępne jest wsparcie terapeutów i grupy, a codzienne decyzje są prostsze.
Po zakończeniu leczenia ta struktura znika.
To nie oznacza, że terapia przestała działać. Oznacza jedynie, że od tego momentu większość decyzji trzeba podejmować samodzielnie.
Sama abstynencja nie rozwiązuje wszystkich problemów
To jedno z najważniejszych zdań w całym artykule.
Odstawienie alkoholu nie powoduje automatycznie zniknięcia problemów, które istniały wcześniej.
Nie naprawia relacji.
Nie usuwa przewlekłego stresu.
Nie sprawia, że nagle łatwiej radzić sobie z emocjami.
Nie rozwiązuje trudności finansowych.
Nie zmienia sposobu funkcjonowania mózgu.
Bardzo wiele osób po zakończeniu terapii mówi:
“Myślałem, że kiedy przestanę pić, wszystko się poukłada.”
Tymczasem okazuje się, że alkohol był tylko jednym z elementów znacznie większego problemu.
Trzeźwość odsłania to, co wcześniej było zagłuszane
To może być bardzo trudny moment.
Przez lata alkohol pomagał – choć w destrukcyjny sposób – tłumić napięcie, smutek, lęk, poczucie odrzucenia czy wewnętrzny chaos.
Po jego odstawieniu te emocje nie znikają.
Wręcz przeciwnie.
Często stają się bardziej odczuwalne niż kiedykolwiek wcześniej.
Nie oznacza to, że zdrowienie idzie w złym kierunku.
To naturalny etap procesu, w którym człowiek po raz pierwszy od wielu lat zaczyna doświadczać swoich emocji bez działania substancji psychoaktywnych.
Dlatego właśnie okres po zakończeniu terapii wymaga szczególnej uważności, dalszego wsparcia i stopniowego budowania nowych sposobów radzenia sobie z codziennymi wyzwaniami.
Dlaczego stare problemy wracają?
To pytanie zadaje sobie wiele osób po nawrocie.
“Przecież tyle zrozumiałem na terapii. Dlaczego znowu reaguję tak samo?”
Odpowiedź jest bardziej złożona, niż mogłoby się wydawać.
Leczenie uzależnienia pomaga zmienić zachowanie, ale głęboko utrwalone schematy funkcjonowania nie znikają z dnia na dzień. Sposób reagowania na stres, konflikty, krytykę czy poczucie samotności kształtował się często przez wiele lat.
W sytuacji silnego napięcia mózg ma naturalną tendencję do sięgania po rozwiązania, które były wcześniej wielokrotnie wzmacniane. Jeżeli przez lata alkohol przynosił chwilową ulgę, właśnie ten mechanizm może uaktywnić się jako pierwszy.
Dlatego tak ważne jest, aby po zakończeniu terapii nie skupiać się wyłącznie na utrzymaniu abstynencji, ale również rozwijać nowe sposoby regulowania emocji, budowania relacji i radzenia sobie z codziennym stresem.
A co, jeśli uzależnienie nigdy nie było jedynym problemem?
To jedno z najważniejszych pytań, jakie warto sobie zadać, zwłaszcza wtedy, gdy mimo wielu prób leczenia i szczerego zaangażowania nawroty wciąż się powtarzają.
Przez wiele lat leczenie uzależnień koncentrowało się przede wszystkim na samym uzależnieniu. To zrozumiałe – alkohol, narkotyki czy hazard były najbardziej widocznym problemem i to one prowadziły do poważnych konsekwencji zdrowotnych, rodzinnych i zawodowych.
Dzisiaj wiemy jednak, że u części osób uzależnienie jest tylko wierzchołkiem góry lodowej.
Pod powierzchnią mogą znajdować się trudności, które były obecne na długo przed pierwszym sięgnięciem po alkohol.
Mogą to być między innymi:
przewlekłe zaburzenia lękowe,
depresja,
doświadczenia traumatyczne,
PTSD lub CPTSD,
zaburzenia osobowości,
zaburzenia neurorozwojowe, takie jak ADHD lub spektrum autyzmu.
Jeżeli te trudności pozostają nierozpoznane, leczenie samego uzależnienia może nie wystarczyć do osiągnięcia trwałej zmiany.
Alkohol często staje się sposobem radzenia sobie, a nie głównym problemem
Dla wielu osób alkohol nie był celem.
Był narzędziem.
Pomagał na chwilę:
wyciszyć napięcie,
uspokoić gonitwę myśli,
poradzić sobie z samotnością,
zmniejszyć lęk,
zasnąć,
poczuć się swobodniej wśród ludzi,
przestać na moment czuć wewnętrzny chaos.
Oczywiście z czasem sam staje się źródłem ogromnych problemów i prowadzi do uzależnienia.
Jednak warto zadać sobie pytanie:
Co sprawiało, że alkohol był potrzebny już na samym początku?
Odpowiedź na to pytanie często otwiera zupełnie nowy kierunek diagnostyki i leczenia.
Dlaczego niektóre osoby wracają do picia mimo ogromnej motywacji?
To jedno z najtrudniejszych doświadczeń dla osób uzależnionych.
Motywacja jest.
Wiedza jest.
Chęć zmiany również.
A mimo to po pewnym czasie znowu pojawia się głód, napięcie i nawrót.
Nie zawsze wynika to z braku zaangażowania.
Czasami problem polega na tym, że człowiek codziennie walczy z trudnościami, które nigdy nie zostały właściwie rozpoznane.
Jeżeli ktoś od dzieciństwa zmagał się z impulsywnością, ogromnymi trudnościami w regulacji emocji, chaosem organizacyjnym, przewlekłym poczuciem bycia „innym” czy ciągłym napięciem, to sama praca nad uzależnieniem może nie rozwiązać wszystkich problemów.
To trochę tak, jakby próbować zatrzymać wodę wypływającą z pękniętej rury, nie szukając miejsca, w którym doszło do uszkodzenia.
Nierozpoznane ADHD – często pomijany element całej układanki
Jeszcze kilkanaście lat temu ADHD kojarzono głównie z nadpobudliwymi dziećmi.
Dzisiaj wiemy, że u wielu osób objawy utrzymują się również w dorosłości. Co więcej, część dorosłych nigdy nie została zdiagnozowana, mimo że od dzieciństwa doświadczała trudności z koncentracją, organizacją, impulsywnością czy regulacją emocji.
Badania pokazują, że osoby z ADHD są bardziej narażone na rozwój uzależnień niż populacja ogólna. Nie oznacza to jednak, że każda osoba z ADHD rozwinie uzależnienie ani że każda osoba uzależniona ma ADHD.
Oznacza natomiast, że w przypadku powtarzających się nawrotów warto zadać sobie pytanie, czy oprócz uzależnienia nie występują również inne trudności wymagające diagnozy i leczenia.
Właśnie dlatego coraz więcej specjalistów podkreśla znaczenie kompleksowej diagnostyki, obejmującej nie tylko uzależnienie, ale również współwystępujące zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe.
➡️ Przeczytaj również:
ADHD i uzależnienie – dlaczego te zaburzenia tak często współwystępują?
ADHD a regulacja emocji – dlaczego napięcie tak szybko narasta?
Jak zwiększyć szansę na trwałe zdrowienie?
Nie istnieje jedna metoda, która daje gwarancję, że nawrót nigdy się nie pojawi.
Można jednak znacząco zmniejszyć jego ryzyko poprzez kompleksowe spojrzenie na własne zdrowie i funkcjonowanie.
Coraz więcej specjalistów podkreśla, że skuteczne leczenie uzależnienia nie kończy się w dniu opuszczenia ośrodka terapeutycznego. To proces, który wymaga dalszej pracy, budowania nowych nawyków i – jeśli jest taka potrzeba – poszerzenia diagnostyki o inne współwystępujące trudności.
Nie bój się wrócić po pomoc
Wiele osób po nawrocie odczuwa ogromny wstyd.
Pojawiają się myśli:
“Zawiodłem.”
“Zmarnowałem wszystko, co osiągnąłem.”
“Nie mam już prawa prosić o pomoc.”
To właśnie wtedy wiele osób najbardziej oddala się od terapeutów, grup wsparcia i bliskich.
Paradoksalnie jest to moment, w którym wsparcie jest najbardziej potrzebne.
Nawrót nie przekreśla miesięcy ani lat pracy nad sobą. Jest informacją, że coś wymaga ponownego przyjrzenia się i być może zmiany planu leczenia.
Zastanów się, czy leczysz cały problem
Jeżeli od lat wracasz do alkoholu lub innych substancji mimo kolejnych terapii, warto zadać sobie kilka pytań.
Czy trudności z koncentracją, impulsywnością lub organizacją były obecne już w dzieciństwie?
Czy od zawsze miałeś poczucie, że funkcjonujesz inaczej niż większość ludzi?
Czy alkohol był sposobem na wyciszenie wewnętrznego napięcia, gonitwy myśli lub silnych emocji?
Czy mimo abstynencji nadal codzienne funkcjonowanie sprawia Ci ogromną trudność?
Jeżeli na część z tych pytań odpowiadasz twierdząco, warto porozmawiać ze specjalistą o możliwości pogłębionej diagnostyki.
Nie po to, aby szukać kolejnej diagnozy.
Po to, aby lepiej zrozumieć siebie.
Zdrowienie to coś więcej niż niepicie alkoholu
To zdanie warto zapamiętać.
Prawdziwe zdrowienie nie polega wyłącznie na utrzymaniu abstynencji.
Polega na stopniowym budowaniu życia, w którym alkohol przestaje być potrzebny jako sposób radzenia sobie z emocjami, stresem czy codziennymi trudnościami.
To proces uczenia się nowych sposobów funkcjonowania, odbudowywania relacji, rozwijania umiejętności regulacji emocji i lepszego rozumienia samego siebie.
Czasami oznacza również odkrycie, że za uzależnieniem przez wiele lat kryło się coś jeszcze – trudność, która nigdy wcześniej nie została nazwana ani odpowiednio zaopiekowana.
Podsumowanie
Zakończenie terapii uzależnień nie oznacza końca procesu zdrowienia. Dla wielu osób jest to dopiero początek powrotu do codziennego życia i moment, w którym pojawiają się nowe wyzwania.
Jeżeli mimo zaangażowania w leczenie nawroty powtarzają się, nie warto od razu zakładać, że terapia była nieskuteczna lub że problem wynika wyłącznie z braku silnej woli. Czasami oznacza to, że oprócz uzależnienia istnieją również inne trudności, które wymagają zrozumienia i odpowiedniego leczenia.
Im pełniejszy obraz własnego funkcjonowania uda się zbudować, tym większa szansa na trwałą zmianę.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Czy nawrót po terapii oznacza, że leczenie się nie udało?
Nie. Nawrót nie przekreśla efektów terapii. Jest sygnałem, że warto ponownie przyjrzeć się czynnikom, które do niego doprowadziły, i wspólnie ze specjalistą zaplanować dalsze leczenie.
Dlaczego po zakończeniu terapii wszystko wydaje się trudniejsze?
Podczas terapii wiele osób funkcjonuje w uporządkowanym i wspierającym środowisku. Po powrocie do codziennego życia pojawiają się dawne obowiązki, stres i wyzwania, które wymagają zastosowania nowych umiejętności w praktyce.
Czy uzależnienie może współwystępować z ADHD?
Tak. Badania pokazują, że ADHD częściej występuje u osób zmagających się z uzależnieniami niż w populacji ogólnej. Nie oznacza to jednak, że każda osoba uzależniona ma ADHD – dlatego potrzebna jest rzetelna diagnostyka.
Kiedy warto pomyśleć o pogłębionej diagnostyce?
Jeżeli nawroty powtarzają się mimo leczenia, trudności były obecne już przed rozwojem uzależnienia lub masz poczucie, że pewne problemy nie zostały dotąd wyjaśnione, warto omówić ze specjalistą możliwość szerszej diagnostyki.
Zrób pierwszy krok
Jeżeli masz poczucie, że mimo leczenia uzależnienia nadal czegoś brakuje, nie musisz szukać odpowiedzi samodzielnie.
W UADHD patrzymy na człowieka całościowo. Analizujemy nie tylko objawy uzależnienia, ale również trudności, które mogły wpływać na jego rozwój i utrudniać proces zdrowienia. Dzięki kompleksowej diagnostyce pomagamy lepiej zrozumieć źródła problemów i dobrać odpowiednie formy wsparcia.
Literatura
American Society of Addiction Medicine. (2020). The ASAM National Practice Guideline for the Treatment of Alcohol Use Disorder.
Biederman, J., Petty, C. R., Spencer, T. J., et al. (2012). Is ADHD a risk factor for psychoactive substance use disorders? Findings from a four-year prospective follow-up study. American Journal of Psychiatry, 169(5), 503–509.
Faraone, S. V., Asherson, P., Banaschewski, T., et al. (2021). The World Federation of ADHD International Consensus Statement: 208 Evidence-based Conclusions about the Disorder. Neuroscience & Biobehavioral Reviews, 128, 789–818.
National Institute for Health and Care Excellence (NICE). (2011, aktualizacja 2017). Alcohol-use disorders: Diagnosis, assessment and management of harmful drinking (high-risk drinking) and alcohol dependence (CG115).
National Institute for Health and Care Excellence (NICE). (2018, aktualizacja 2019). Attention Deficit Hyperactivity Disorder: Diagnosis and Management (NG87).
National Institute on Alcohol Abuse and Alcoholism (NIAAA). (2024). Treatment for Alcohol Problems: Finding and Getting Help.
National Institute on Alcohol Abuse and Alcoholism (NIAAA). (2024). Understanding Relapse.
Substance Abuse and Mental Health Services Administration (SAMHSA). (2020). Treatment Improvement Protocol (TIP) 42: Substance Use Disorder Treatment for People With Co-Occurring Disorders.
Substance Abuse and Mental Health Services Administration (SAMHSA). (2023). Recovery and Recovery Support.
van Emmerik-van Oortmerssen, K., van de Glind, G., van den Brink, W., et al. (2012). Prevalence of Attention-Deficit Hyperactivity Disorder in Substance Use Disorder Patients: A Meta-analysis and Meta-regression Analysis. Drug and Alcohol Dependence, 122(1–2), 11–19.
Volkow, N. D., Koob, G. F., & McLellan, A. T. (2016). Neurobiologic Advances from the Brain Disease Model of Addiction. New England Journal of Medicine, 374(4), 363–371.
World Health Organization. (2019). International Classification of Diseases 11th Revision (ICD-11).